Projekty domów jednorodzinnych
30 06 2010Rok pracowałam w gazecie „dom projekt” i oświadczam szczerze, że nie był to dla mnie dobry czasokres. Redakcja niespecjalnie mi odpowiadała. Całe to grono, które pewnie myślało, że już tak długo pracuję w tej redakcji, że może mną gardzić w jaki sposób się podoba. Niestety takie były reguły tej redakcji. Kierownictwo też niekoniecznie mi ufało. Otrzymywałam same proste zlecenia i w żaden sposób nie umiałam się tam zaprezentować, czy też pokazać wszystkim innym, że umiem dużo więcej niż im się wydaje. Mieli mnie najzwyczajniej za zwykłą, młodą dziewczynę tuż po studiach. Nigdy w gazecie „dom projekt” nie udało mi się napisać tematu do rubryki o wnętrzach.Aby napisać tam artykuł trzeba było się bardzo dobrze zaprezentować. A bardzo dobrze pokazać znaczyło robienie kawy i sprzątanie po innych przez okres dwóch lat. Może i jest tokomiczne, ale nie do końca. Ja dostawałam faktycznie same newsy do napisania, które w żaden sposób nie mówią o tym, czy umiesz pisać czy nie, czy jesteś świetnym dziennikarzem. Nie stanowiły praktycznie o niczym. Aż do momentu, kiedy rzuciłam w tej redakcji wypowiedzenie. Wspominam miny wszystkich zatrudnionych, którzy dowiedziawszy się o tym próbowali mnie przekonać, że praca wcale nie jest tak zła na jaką wygląda z pryzmatu pierwszego roku. Rozumiałam o co chodzi, nie dałam się zbałamucić. Chodziło o to, że gdy ja odejdę któreś z pozostałychprzez pewien okres czasu do momentu nie przyjdzie się zastępca za mnie, będzie musiał prowadzić kolumnę z newsami, parzyć kawę i przejąć inne jak najmniej fachowe obowiązki, które ja wykonywałam w reakcji „dom projekt” od niespełna roku. Ale teraz mówię im do widzenia i nie zamierzam tam wracać.
Kategorie : Bez kategorii, Biznes, Firmy, Usługi

