Poświęćmy chwilę czasu na znalezienie dla siebie odpowiedniego partnera. Czasami nieznacznie wyższa suma wydana na oprogramowanie, czy kurs w solidnej firmie zwróci nam się z nawiązką, gdy staniemy przed poważnym problemem.
W dobie powszechnego stosowania komputerów gdzie tylko się da nie dziwi, że używa się ich także w kosztorysowaniu. Niewielu jednak pamięta, że właśnie kosztorysowanie robót budowlanych było jedną z pierwszych dziedzin, w której komputery w Polsce zastosowano.
Bez wątpienia jednym z powodów był fakt, że tak jak dziś, budownictwo - to jeden z najdroższych obszarów działania naszej cywilizacji.
Nic zatem dziwnego, że tam, gdzie inwestuje się duże pieniądze, pojawia się oprogramowanie pozwalające szybko oszacować, ile tak naprawdę trzeba wydać, aby mógł powstać zaprojektowany obiekt. Istotnym, choć w czasach komunizmu kompletnie niedocenianym, aspektem było ogromne skrócenie czasu sporządzania kosztorysów, które kiedyś żmudnie przeliczano na liczydłach, kręciołkach, czy kalkulatorach.
Niewątpliwie program kosztorysowy Norma, od lat, jest numerem jeden w swojej klasie. Przeszedł on już kilka liftingów: od Komy dla Dos, dla Windows, przez wersje Norma 2, Norma 3, Standard i Pro, po wersję najnowsza, Norma Expert, dostępną od listopada 2009.
Kilku producentów, choć trzeba przyznać, z wielkim trudem, usiłuje dotrzymać kroku liderowi. Koprin z programem Rodos, Chandney Software z WinBudem, czy też Datakomp ze swoją uroczą Zuzią, to ok. 30 procent rynku. Pozostali nie odgrywają znaczącej roli. Przyczyną są - jak się nietrudno domyślić - pieniądze. Norma, choć krytykowana za stosunkowo wysoką cenę, pozwala producentowi utrzymać zespół. który profesjonalnie przygotuje do pracy: program, bazę normatywną oraz cenniki. W Normie znajdziemy także wiele wydawnictw, dostępnych na zasadzie licencji.
Mało kto ma czas na żmudne przebijanie się przez instrukcję obsługi programu, napisaną często slangiem przez informatyków. Przyda się zatem jakiś kurs
Rynek wymaga od kosztorysantów błyskawicznego opanowania obsługi programów. Dobry kurs pozwala szybko pokonać opory, a także nadać uczestnikom właściwy kierunek w samokształceniu.
O ile nietrudno znaleźć dziś szkolenie, nawet bezpłatne (w końcu unijne pieniądze płyną szerokim strumieniem), to z jakością jest już znacznie gorzej. Jaką wiedzę o kosztorysowaniu może mieć osoba, która nie ma przygotowania zawodowego: nie zna technologii, a budowę - tylko z telewizji?